Szopa wrote:
> Spór ten jest sporem FUNDAMENTALNYM, drogi kolego. Przynajmniej powinien
> taki być z punktu widzenia człowieka, który chce ZROZUMIEĆ dane zjawisko.
Co tu jest do zrozumienia? Kinematyka.
Weź równaie ruchu punktu r(t). Przyjmij, że dr/dt = const.
Potem weź drugi układ odniesienia taki, że obraca się względem
pierwszego ze stałą prędkością kątową. Zamień zmienne
i dumaj do woli, dlaczego w nowych zmiennych nie znika druga
pochodna r'(t) po czasie. Notabene, jak nie przyjmiesz dr/dt = const,
to ci jeszcze Coriolis wylezie.
> Jeśli będziemy tłumaczyć ruch w polu grawitacyjnym czy stan nieważkości
> działaniem siły odśrodkowej, to wypaczamy podstawy astronomii. Jak do
> tej pory we wszystkich książkach naukowych i pracach przyjmuje się, że
> ruch w polu grawitacyjnym jest skutkiem działania WYŁĄCZNIE JEDNEJ SIŁY:
> siły grawitacji.
Ale tak jest. Jeśli rachunki przeprowadzisz w układzie odniesienia,
który z wystarczającą dokładnością można uważać za inercjalny,
to tam NIE MA INNYCH SIŁ. Jak się przetransforumjesz do innego
układu, to ci się moga pzyspieszenia pojawić (jak pomnożysz
te przyspieszenia przez masę, to nazwiesz to siłą).
mjk
Nie pisz na smieciarz@askar.com.pl - to pułapka
s/smieciarz/kotynski/