On 14 Paź, 00:21, bartekltg <bartek...@gmail.com> wrote:
> On 13 Paź, 23:47, Wiktor <wkobylin...@gmail.com> wrote:
>
> > Bartek* znów wymaszerował z trudnymi wyrazami i wzorami dłuższymi niż
> > cal, czego powinni zabronić!
>
> Wzorki sa bardzo proste. Poziom liceum, nawet obecnego.
>
> > Satelita albo spada albo nie spada. Zależy to tylko od tego, czy
> > perygeum jego eliptycznej orbity znajduje się nad czy pod powierzchnią
> > Ziemi
>
> Ale dlaczego mamy perygeum? Widzisz, wymagasz znacznei wiecej,
> bo wymagasz rozwiazania pelnych rownan ruchu:)
Nie wymagam tego. Wystarczy przeczytać prawa Keplera i ich teoretyczne
uzasadnienie przez Newtona.
>
> A co chcialem przekazac. Nie kazda sila centralna bedzie miala
> tą wlasnosc. stabilnosc satelit (nieodlatywanie czy niespadanie)
> zalezy od postaci sily i kazde wytlumaczenie ktore tego nie uwzglednia
> nie moze byc traktowane jako pelne.
>
Nie jest to zdanie dla mnie jasne ...
> Juz przy wspomnianej sile 1/r^3, mimo, ze mamy orbite
> kolową i mozemy przywolac argumenty o rownowazeniu sie
> sily odsrodkowej i "grawitacji", to ta orbita jest niestabilna.
>
chyba myślisz o 1/r^2
reszty nie rozumiem
> Dowolnie male zaburzenie spowoduje, ze satelita spadnie
> na plenete (niezaleznie od jej srednicy) albo odleci w kosmos.
>
To zdanie nie jest prawdziwe. Astronautka odpychając skrzynkę z
narzędziami "dowolnie mało" zaburzyła orbitę ISS, ktora nie spadla na
planetę ani nie odleciala w kosmos. ORBITY SATELITOW SA BARDZO
STABILNE.
> Tak wiec, tlumaczac dlaczego nie spada, jesli nie chcemy
> powiedziac jak Ty 'bo takie sa rozwiazania rownan ruchu'
> to musimy uwazac, zeby nie oszukac.
>
Rozwiązywanie rownań ruchu jest bardzo użyteczne, ale dla
rozwiązywania problemów orbitowania 3+ ciał. Jeżeli zagadnienie można
sprowadzić do dwóch oddziałujących na siebie punktów, to wystarczą
cztery działania plus pierwiastkowanie i podnoszenie do drugiej i
trzeciej potęgi.
Wiktor