zuza pisze:
> On 2 Sie, 15:33, Marek J--ózefowski <marjo...@poczta.onet.pl> wrote:
>
>>> On 31 Lip, 20:55, Szczepan Białek <sz.bia...@wp.pl> wrote:
>>>> Przez miliony lat dzika roślinność szła z dymem. A w dymie były minerały. To
>>>> było nawożenie. Teraz od kilkudziesięciu lat w dymie jest tylko CO2 i H2O.
>>>> Czy tak trudno zrozumieć co oznacza oczyszczanie spalin?
>>> Ależ NIEtrudno! Tyle, że oczyszczanie spalin przypomina
>>> "leczenie", natomiast zmniejszanie emisji CO2 - profilaktykę.
>> Profilaktykę czego?
>
> Raczej zapobiegającą NADMIERNEJ emisji: NO, NO2, NH3,
> SO2, H2SO4 (kwaśne deszcze) itd., na pewno wiesz...
> Co do CO2, to i owszem, bardzo istotny jest. Gdyby istniejąca
> warstwa tegoż zniknęła z atmosfery, średnia roczna temp. na
> Ziemi spadłaby do -70C, gdyby wzrosła dwukrotnie, przyrost
> temp. wyniósłby 40C.Jako, że CO2 gromadzi się w pobliżu
> gruntu, działa jak szyba w cieplarni (przyspiesza topnienie
> lodowców i odparowanie do hydrosfery). Taki piekielny cykl.
> Nie brzmi sympatycznie, nieprawdaż?
>
Nie mam zaufania do podobnych oszacowań... nie ma to jednak
znaczenia do tego co chciałem powiedzieć gdyż
(patrz na dole)
>> CO2 jest niezbędny i pożyteczny...jak zapytasz się dowolnego
>> biologa to Ci powie, że optimum fotosyntezy jest przy znacznie
>> wyższym stężeniu.
>
> Czy choć jedną literką zasygnalizowałam, że nie?
>
>> IMHO, to co się wyrabia uważam za totalną
>> paranoję i w dodatku groźną dla każdego, nie z powodu zmian
>> środowiskowych ale z doświadczenia jak się takie idealistyczne próby
>> ręcznego sterowania czymkolwiek kończyły.
>
> A co się wyrabia? Co jest paranoją.? O jakim ręcznym sterowaniu
> piszesz?
>
Wbrew temu co niektórzy sądzą, człowiek jest częścią
przyrody, a więc również jego wytwory techniczne.
Z tego punktu widzenia krajobraz Śląska z kominami jest
tak samo naturalny jak pierwotna puszcza...nie oznacza to jednak, że nie
należy dbać o lasy...jak każdy wolę oddychać czystym
leśnym powietrzem a nie smrodem z kominów. Tylko, że czysto
egoistycznego pragnienia życia w ładnym i czystym miejscu nie
tłumaczę z hipokryzją "ochroną natury".
Paranoją jest to, co wyrabia się ostatnio w kwestiach
klimatycznych, emisji CO2 etc. Nie chodzi mi o to *jaki*
wpływ ma na to działalność człowieka..co jest kwestią sporną,
ale o to, że generalnie należy coś z tym robić, tzn rządy,
biurokraci i tym podobni mają coś z tym robić.
Historia bowiem uczy, że takie, z zasady słuszne cele, realizowane
odgórnie przez rządy i biurokrację kończą się na opak...
... z reguły żałośnie.
Ziemia istnieje miliardy lat i jeszcze miliardy będzie istniała,
i doskonale da sobie z nami radę. Stwierdzenia takie jak
"zniszczymy Ziemię", to IMO przykład godnego pożałowania
skrajnego antropocentryzmu.
> Pewnie, że dobrze. Jeśli się wcześniej nie wysadzimy, to
> przyroda tudzież Ziemia nam "odpłacą". Abstrahując od tego
> czy rację masz, czy nie.
>
Cokolwiek nie zrobimy to z punktu widzenia ewolucji Ziemi
będzie to epizod bez znaczenia.
>> [...]> P.S.2.
>>> Jednakowoż Putin sięgnął, czy raczej "sięgnął" dna
>>> i orzekł, że jez. Bajkał czyste jest. Czym ja się zatem
>>> martwię??? ;((
>> Nie martw się o rzeczy na które nie masz wpływu, bo to
>> czynność jałowa.
>
> Nawet jeśli sterylna, z wielką przyjemnością zadecyduję
> o tym sama!
Ależ proszę bardzo ;)
Nie wystarczy szeroko otwierać oczu [Hermann Weyl]