rs pisze:
> 4. byc moze zglaszal swoje artykupy, ale nie zostaly one zaaprobowane
> przez wstepny komiter (ktore nie jest wewnetrznei zalezny od danego
> pisma, a stanowi go grupa kilku, niezaleznych, naukowcow zajmujacych
> sie tematem) danego pisma. jesli tak by bylo, to swiadczyloby o jakims
> globalnym spisku, w ktorym uczestnicza juz prawie wszyscy uznani
> naukowcy swiatowi. a chyba wiadomo, ze takie spiski nie maja prawa
> dzialac.
W czystej nauce, zwłaszcza ścisłej, takie spiski niezwykle trudno
sobie wyobrazić. Ale akurat "global warming" czy "climate change"
to już jest głównie tylko polityka i biznes, z naukową doczepką.
Tu ścierają się nie tyle naukowe poglądy, tylko ogromne interesy kompleksów
przemysłowo-biznesowych - tych, które na wprowadzaniu zmian tracą
i tych które na tym zarabiają. Otóż wytworzono nie tyle spisek, co zasiano
pewną "polityczną poprawność": każdy kto kwestionuje "słuszny" schemat
myślenia o wpływie człowieka na klimat naraża się od razu na negatywne
komentarze, zwłaszcza w mediach: dziwak, oszołom, wróg natury, sługus trucicieli.
Naprawdę, duże brawa dla eko-specjalistów PR.
Jakub Witkowski | Prezentowane opinie mogą być niepoważne,
z domeny | nieprawdziwe, lub nie odpowiadać w części
gts /kropka/ pl | lub całości poglądom ich Autora.