Dział naukawy 'Dziennika' nadal w świetnej formie:
http://www.dziennik.pl/swiat/article418569/Zobacz_dziure_w_Jowiszu_Wielkosci_Ziemi.html
http://tiny.pl/hh995
<cytat>
1000-krotnie większy od Ziemi Jowisz został potężnie uszkodzony. W
gazowo-płynnej powłoce planety zieje gigantyczna dziura. Wyrwę wielkości
Ziemi wybiła najprawdopodobniej kometa. [...] W gazowo-płynnej powłoce
Jowisza zieje potężna dziura. [...] Według naukowców z laboratorium NASA
w Pasadenie wykryta we wtorek dziura w Jowiszu to najprawdopodobniej
również "efekt uderzenia asteroidy lub komety"
</cytat>
Tymczasem w oryginalnym artykule z 'Guardiana' na który powołuje się
'Dziennik'
http://www.guardian.co.uk/science/2009/jul/21/jupiter-scar-comet-asteroid-crash
http://tiny.pl/hhwmj
co prawda też w jednym zdaniu mówi się o dziurze (i to niestety bez
cudzysłowu):
<cytat>
An amateur Australian astronomer looking through his backyard telescope
has discovered that a large comet or asteroid has crashed into Jupiter,
creating a hole the size of the Earth in the planet's atmosphere
</cytat>
...ale potem wyjaśnione jest dokładnie, że chodzi o plamę ('spot') czy
szramę, bliznę ('scar') wskazując, że chodzi o 'dziurę w przenośni' ;-).
Jednak dziennikarz (?) najwyraźniej poczuł się jak zwykle zwolniony z
obowiązku myślenia. Skąd w 'Dzienniku' wzięli się tacy, ekhm, wybitni
'geniusze' jak m.g. niejaki? I czy zauważyliście, że od jakiegoś czasu
naukawo-kosmiczne artykuły w Dz podpisywane są tylko pseudonimami lub
inicjałami? Na wszelki wypadek? :DDD
Pozdrawiam
Jarek Lubczyński
(eljot_007 at poczta dot pf dot pl)
There are 10 kinds of people:
Those who understand binary and those who don't